piątek, 22 kwietnia 2011

#five BikeMaraton Wrocław

Stało się!
Pasja przezwyciężyła przyzwyczajenia.
Jesteśmy uczestnikami BM2011 we Wrocławiu.
Początkowe obawy,  że będziemy ostatni szybko wyparowały. Plan był taki żeby być w tej lepszej połowie.
Zaczęliśmy trenować.


Ale najpierw uzyskaliśmy numery:






Trenowaliśmy trochę tu:


 
szczegóły


 

i tu:


Ćwiczyliśmy mocno, było prawie jak na maratonie.




Droga nie była prosta.






W drodze ważny jest komfort. Trzeba o to zadbać.





Szukaliśmy właściwej trasy, pojawiały się pierwsze oznaki, że jesteśmy na właściwym tropie.


Właściwie to były ostatnie oznaki.

Spotkaliśmy takich jak my, albo lepszych. Z jednymi pojechaliśmy, podobno razem raźniej. To wyzwanie nas sporo kosztowało.


Czekamy na ten dzień. Zbliża się.


---------------------------------


Rano śniadanko i ruszamy.
Napinamy się przed startem.

i teraz we dwóch, nie we dwoje.

Mina nam zrzedła. I to nas wyszczupliło.


Przybyło trochę wiary.



Na dodatek jesteśmy na końcu. Znajdź nas.



Konkurenci, to nie przelewki.



Ruszamy. Nie ma fotek w tek kwestii.
Jedziemy.


fot. Elżbieta Cirocka,
Serdecznie pozdrawiamy!


Tu będzie jeszcze kilka fotek.


I mała niespodzianka, od TheBLUEMOONSTUDIO




Już na mecie.





Słowem o wynikach: wypadliśmy znacznie lepiej od przewidywań.
Informacje znajdują się tutaj:
http://bikemaraton.com.pl/wyniki/y/2011/eid/64



Pozdrawiamy.

1 komentarz: