środa, 20 kwietnia 2011

#three Second TRIP to Kotowice

Wycieczka rowerowa odbyła się 02-04-2011.
Miało być 3m, ale jeden M złapał gumę i było faktycznie 2m - Jarzębała tym razem nie było. Kupował właśnie nowa damkę.


 Ciekawa rzecz, jak widać na rowerze można przewozić spore materiały budowlane.

 Widok na most Wschodni. Nie mamy dowodów skąd pochodzą materiały budowlane z poprzedniego zdjęcia.
 Więcej nowego mostu.
 Droga dojazdowa. Z informacji pojawiających się w mediach wiadomo, że najpierw powstanie most, a później, pół roku poźniej otworzą drogę.
 Znowu ten most.
 A poniżej nasz zdobywca!
 i pogromca PKP.
 x2
 Coś na tapetę, do telefonu oczywiście.
 I wierny giermek w szponach kolei żelaznej. Mówi  się, że ten most to Niemcy zbudowali. Swoją drogą jest długi i można wpaść pod pociąg.
 W ramach odpoczynku w Kotowicach obserwowaliśmy młode żabki i ich nienarodzone rodzeństwo które zmonopolizowało sadzawkę.
 Dominacja. Ktoś leży a drugi dba o wszystko.
 Zbliżenie na ikrę
I specjalnie na koniec zapis trasy. 
Ale tylko do Kotowic, później padła bateryjka w urządzaniu rejestrującym.


Przy okazji, to właśnie tam w trakcie powrotu, w lesie, kotowickim powstał pomysł bloga. Myślisz, mówisz i jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz