środa, 20 kwietnia 2011

#two

W kwestii zaległości lecimy jak burza, zatem poniżej parę fotków z naszej pierwszej wyprawy, gdzie okazało się kto jaki ma rower i power w nogach.

Słowem wyjaśnienia, nie wszystkie nasze dzielne wyprawy mają  świadectwo w postaci fotków dowodowych, ale my nosimy to w naszych nogach już na zawsze.
No i na gpesie: http://www.endomondo.com
Jest tam już nawet nasza specjalna grupa 3mBikers. Jak się chwalić, to się chwalic!

Raport z pierwszej wycieczki, była to inauguracja Jamisa i nas samych w tym sezonie, naturalnie.

Najpierw obejrzeliśmy dumę Wrocławia rodzący się w pyle stadion. Krążą plotki, że jej ewentualne nazwa to OSRAM ARENA WROCŁAW. 



Radość spowodowana przebytym dystansem, bliskością stadionu spowodowała, że musieliśmy udowodnić sobie, że potrafimy zobaczyć swoje rowery od spodu.
PS. Fotki nam robił Jarzębał, dlatego go nie widać.

 Dotarliśmy w tym upale do zielonego parku  za pałacem w Leśnicy. Teraz pora na przechwałki rowerowe.
 Śliczny jest!
 Taki nowy!
 Rodzi zazdrość!
 I pożądanie.
 Wracając do tematu, sprawdzamy gdzie jesteśmy!
 Stary ale jary.
Jedziemy dalej.
Wciąż nie widać Jarzębała.
W drodze, co niebywałe wpadliśmy w błoto, ktoś narzekał ktoś, ktoś spadł z roweru a ktoś....




Na miejscu.

Jemy, nie pijemy tylko jemy.

Lansik z nową wybranką, chociaż Jamis to pewnie nie kobieta...



Chwilę potem została tylko bielizna...
i porzucona, była już ulubienica.
Później ją sprzedał i zamienił na nowszy model.



Z drogi powrotnej nie było zdjęć, choć moment - jest jeden krokus uwieczniony na FB u Kostowskiego.

To by było na tyle.
Wycieczka odbyła się 12-03-2011

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz