środa, 21 grudnia 2011

#39 TROPICIEL T7 - podwójnie w czołówce.

Mały powrót do przeszłości listopadowej, gdy zdobyliśmy po raz pierwszy laury, choć nas trochę nabrali mówiąc, że nie wjechaliśmy na podium. A jak się nazajutrz okazało, najsłuszniej tam się znaleźć powinniśmy. Stąd też mamy, do końca niemal stycznia, możliwość odebrania medali na placu Dominikańskim. 


***

Nasz nadworny redaktor, po krótkich wytycznych spreparował na potrzeby świata takową oto notkę z tego niezbędnego wydarzenia, niezbędnego dla nas.






TROPICIEL 007


Nasza rowerowa drużyna znów sięgnęła po przygodę


… bo jak piszą organizatorzy imprezy, przygoda jest wpisana w serce mężczyzny.


Choć i kobiet nie zabrakło na kolejnej edycji rajdu na orientację, to InsERT Team był reprezentowany przez prawdziwych wielbicieli trekkingu: dwóch Marcinów, jednego  Krzyśka, ale za to Wesołego i Pesha.  


60 kilometrów, rowery, kompas, mapa,  liny, ponton, błoto, pot i awarie. Ale warto było.  Zaledwie 5 godzin i 6 minut zajęło chłopakom pokonanie całej trasy, podczas której drużyny zaliczały kolejne punkty kontrolne, gdzie czekały na nich zadania do wykonania. Nasi dali radę w konkurencjach nie tylko siłowych, takich jak wciąganie na linie, trafiali do celu, szukali min i identyfikowali Wrocław na podstawie starych pocztówek. 


Efektem wysiłków było 3 miejsce i wspomniany wynik 5h 6 min.  a jedynie 2 minut zabrakło, by zdobyć wyższą notę.


M.CH.

Całusy - to już od nas.

***

Wyprawa była ekstra najpierw zupełnie po ciemku, potem we mgle - dlatego nie ma zdjęć. Potem złapaliśmy gumę, co ją Krzysiek skrzętnie załatał Peszowi. Do tego użyliśmy 3 pompek - od każdego po jednej.
I w końcu też nauczyliśmy się czytać mapę dość sprawnie.

Po drodze zaś mijaliśmy pieszych zombie. Z szacunku dla tych, co podjęli piesze wyzwanie nie ma zdjęć tych zombie. Jest za to parę naszych, gdy już pojaśniało... Lecą ciurkiem.



Wiosłowanie odbyło się z wymaganym przez WOPR śpiewem na ustach w tym popularnych melodii Disco Polo. Mieli już dość sztanów.


Skończyliśmy trasę i co zastaliśmy na mecie.





Oficjalne wyniki T7 Trasa rowerowa.

Dziękujemy Krzyśkowi za pośpieszanie. Bez tego nie byłoby podium.



1 komentarz:

  1. W takim razie czekamy z Peszem może zdyskwalifikują dwie ekipy z miejsc 1-3 to też wejdziemy na podium ;-)))

    uh la la

    Kostek

    OdpowiedzUsuń