piątek, 26 sierpnia 2011

#twenty nine IX edycja BM 2011- Bielawa, 20 sierpnia 2011

Mówi się, że obraz jest wart tysiąca słów, więc proszę.


See video

#twenty eight Samotny rajd w Świeradowie Zdroju

W Świerardowie jedyny jeździec w pełnej krasie zdobywał dystans mega, on sam a my z nim duchem. Już niedługo spotkamy się razem!
Chwała dla Adriana W. !!!
Gratulacje, piękne fotki na dodatek!


#twenty seven Diallo Uphill Race Śnieżka 2011

Spośród 350 zawodników dwóch z nas zdobyło Śnieżkę testując nowe stroje.
Było zimno a później gorąco, i tylko pod górę.
W przyszłym roku zdobędziemy tę górę wszyscy.


piątek, 19 sierpnia 2011

#twenty six Mistrzostwa Polski MTB Jelenia Góra 23 lipca 2011

W tym roku, po raz pierwszy i jeszcze jako drużyna z "biedronki" wyruszyliśmy na mistrzostwa Polski MTB. Mimo, że po raz pierwszy,  to już dla nas nie pierwszyzna. No może błoto było większe i pierwszy raz mnie zdublowali - Ci najlepsi naturalnie.
Tym razem było nas trzech...





Krótkie streszczenie:
- błoto było maksymalne
- trudność na poziomie światowym, czyli 6
- trasa była ładna, można było się rozglądać podczas podjazdu na Łopatę
- nastały poważne kontuzje: kolano i ząb, bez szczegółów- było koziołkowanie przez kierownice
- był drut kolczasty
- była zimna kałuża
- i ciepłe błoto
- oraz nie niesamowite wrażenia

 Ciekawi mnie też ile śmieci przybyło na szlakach maratonu, bo o ile  strefy bufetowe są sprzątane i tu można wyrzucać, to w naszym kraju jakoś za mało osób zwraca uwagę, że ścig odbywa się w miejscach gdzie nie zwykło się śmiecić i opakowania po żelach winno wyrzucać się właśnie w bufetach.

piątek, 12 sierpnia 2011

#twenty five Piechowice BikeMaraton 2011

Krótka relacja zdjęciowa z maratonu w Piechowicach.

Streszczenie:

- pojechaliśmy wozem "teamowym" - było ekstra
- Krzysiek tęsknił i dzwonił do nas z wakacji nad morzem PL
- Peshoo dzielnie zastąpił Krzyśka i zdobyliśmy punkty drużynowe, dzięki czemu jesteśmy w lepszej połowie stawki
- Marcin K. ciągle zakładał spadający łańcuch  - to długa historia jak można źle założyć łańcuch
- Adrian postanowił, ze IronMen to luzik w porównaniu z bikemaratonem
- Marcin P. złapał 2 dziury, tuż przy wozie bojowym na szczęście już za metą
- wszyscy ładnie się opalili
- po raz pierwszy spadł na nas deszcz nagród - prosto ze sceny, uderzył prawie w głowę
- Marcin K testował swój nowy, firmowy, bezprzewodowy licznik, który ten test oblał, ponieważ zapierdzielał setką w miejscu, odbierając najprawdopodobniej pobliskie rozmowy komórkowe
- nie było błota





Dziękujemy za udostępnienie zdjęć.