czwartek, 5 kwietnia 2012

#44 Po inauguracji

Po wyczerpującej zabawie Maraton Indoor Cycling byliśmy wśród wygranych, którzy niemiłosiernie spoceni oddalili się do swych domów by spędzić resztę tego męczącego dnia.
Żeby lekko zbilansować to wydarzenie warto powiedzieć, że K. W. zużył 2 kompletne stroje i wytworzył za sobą "Morskie Oko". W czasie jazdy wypito wiele drinków w ilości na pojedynczą głowę, nie w sumie. Przemiękły też buty.

Po dotarciu do fikcyjnej mety główną nagrodę otrzymał, ktoś inny - w związku z tym nie ma zdjęć. Niektórzy i tak narzekali na widoki, więc w zasadzie nie ma o czym mówić.
-Aaaaa, jeden farciarz, żeby nie powiedzieć "Farciarz GT" otrzymał w losowaniu pamiątkową koszulkę. Temu bohaterowi należy również podziękować za odzyskanie ukochanego bidonu. Będę miał go okazję jeszcze zgubić.

Mały konkurs dla spragnionych zdjęć z tego wydarzenia.
Uprzejmie proszę o jakieś linki w komentarzach, mam cynk, że nasz trud został gdzieś utrwalony.






 

1 komentarz: