Podczas zdobywania pewnej popularnej góry zahaczyła o nas kamerą jedna popularna telewizja. Choć materiał jest na nasz ulubiony temat, to pojawiamy się (Krzysiek konkretnie) raz tylko, w ósmej minucie i czterdziestej sekundzie. Widać tam nasz ulubiony kolor. Zapraszam do obejrzenia. Ale tylko jeden raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz