czwartek, 2 sierpnia 2012

#55 Nawet jak o nas nie piszą to nas pokazują!

Źródło:  http://magazyn.bikelife.pl
W Bielawie to było gorąco.
Za to piękne widoki.
Startowaliśmy dzielną trójką, a mało brakowało, żeby znów była nas tylko dwóch, bo gdzieś zapodziało się przednie koło Adriana. Tzn. zostało pod kamienicą, gdzie następnie stało się sponsorem jakiegoś przedniego wina. Zapewne w wyniku transakcji znalazcy z paserem.
Na szczęście, całkiem niedaleko Bielawy, wielki pies, za metalową siatką, pilnował, całkiem przypadkiem jakiegoś przedniego koła i to nawet z oponą w komplecie.

O tej całej historii piszą znane media, wcale o tym słowem nie wspominając. Jest za to pokazane zdjęcie będące dowodem na wszystko, co się tu słowem pisanym pokazało.


No i trzeba wspomnieć, że mieliśmy wiernych prawdziwych, choć nieco przypadkowych kibiców. Na jednym ze zdjęć widać prawdziwą rękę, prawdziwej fanki naszej. I klaszcze, w podziwie! A na dodatek sama tam nie była, na co nie mamy już dowodów w postaci zdjęć - to ich nie pokażę. 





Dziękujemy za wsparcie, to było coś niezapomnianego.
Znacznie lepsze od przyjechania na maraton tylko z jednym kołem.

Chodzą słuchy, że nas też w telewizornia sfilmowała i gdzieś, gdzieniegdzie zupełnie, była o tym audycja telewizyjna.
Pełen sukces medialny.
Kolejny krok to bilbordy z nami samymi, bo plakaty już drukuję...


środa, 1 sierpnia 2012

#54 Singletrack Głuszyca - One photo - two persons

W Głuszycy było nas dwóch.
Dwóch, to nawet o jednego więcej niż przypada na singletrack.
Z całej tej imprezy jest za to jedno zdjęcie, choć są tam 2 osoby. 

BIKEMARATON GŁUSZYCA 2012